piątek, 25 marca 2011

Bajki start!

Na początku ważna informacja - dziś 83 urodziny obchodzi Pani Joanna Kulmowa, autorka m.in. bajek i wierszyków dla dzieci. Z tej okazji Jubilatce składam serdeczne życzenia i zaprezentuję kilka Jej wierszy.

Pani Joanna:
(zdjęcie ze strony http://www.radio.szczecin.pl/index.php?idp=1&idx=64888 )

Dwa wiersze z czytanki "Bliskie i najbliższe":

I jeszcze 2 wiersze, które bardzo mi się podobają:

Marzenia
Ja nie lubię chodzić do szkoły,
choć nic nie ma we mnie z lenia.
Ja nie lubię chodzić do szkoły
bo w tornistrze się nie mieszczą marzenia.
W szkole jest wielki porządek.
Nikt nie trzyma pod ławką marzeń.
Muszę zostawić je w domu
pod stołem
albo w jakiejś szparze.
A one przez ten czas rosną.
Odbywają samotne podróże.
I kiedy wracam ze szkoły
za dalekie są
i na mnie za duże.
 
Nie wyrastaj z marzeń
Podobno z tego się wyrasta,
podobno to z czasem się zmienia.
Ty się nie zmieniaj, już taki zostań,
ty nie wyrastaj z marzenia.

Choćby ci było z nim niewygodnie,
choćby nawet z nim było źle ci,
to je troszkę, odrobinkę odmień,
ale go nie wyrzucaj na śmieci.

Będą mówili, żeś jeszcze dzieciny,
będą się może śmiali,
a ty się z nimi nie licz,
ty bądź taki, jaki jesteś nie inny.

I gdybyś nawet nie mógł sprostać
światu, co zmienia się i zmienia,
to ty się nie martw, taki już zostań
ty nie wyrastaj z marzenia.

A teraz przechodzę do BAJEK. Na początek 4 bajeczki dla najmłodszych dzieci, które pamiętam z najwcześniejszego dzieciństwa: Bajeczka o literce I :


Bajka edukacyjna z cyklu jak zachowywać się (a jak nie) na drodze: O czym nie wie kret:
 I tak najbardziej lubiłam ten ostatni obrazek - kret w swojej norce. Do dziś uwielbiam jak w bajkach są pokazane wnętrza domków zwierząt lub innych postaci. Wnętrza Smerfów, Gumisiów, Żwirka i Muchomorka, od razu chciałoby się tam zamieszkać! A pamiętacie ten jedyny odcinek Reksia, gdzie pokazano wnętrze jego budy? To zdaje się był odcinek pt. "Reksio i Świerszcz" :-)

Kolejna pozycja dla najmłodszych dzieci, bardzo ją lubiłam z racji ślicznych obrazków: Kto prędko, kto powoli:

To jedna z moich najulubieńszych, nasze ulubione zwierzę występuje tu jednak jako szwarc charakter ;-) Julia Duszyńska "O  ciekawym wróbelku"
Prawda, że śliczne te obrazki, takie żywe kolory, aż chciałoby się tam wskoczyć, choć bynajmniej nie jako ten mały wróbelek!
 Optymistyczna, pouczająca, pięknie ilustrowana, polecam!

A na koniec zostawiłam 2 książeczki, które zaliczam do swojego Topu Wszech-czasów (niczym piosenki w radiowej Trójce!) Tych 2 bajek nie będę prezentować w całości, bo po pierwsze są dość długie, a po drugie zachęcam zainteresowanych do pożyczenia ich w bibliotece i przeczytania. Satysfakcja gwarantowana (albo zwrot pieniędzy ;-) Przygody trzech urwisów:
 Książeczka wierszem opowiada o chorej Matce i synku Danku, który z miłości do niej wyrusza na poszukiwania Wiosny, gdyż tylko ona może uzdrowić Mamę. W wędrówce towarzyszą mu Pies i Kot, a potem także Szczur. Spotykają ich różne przygody, a na końcu czeka ich walka ze złą Zimą.
 Rysunki są dość przerażające, ale mają swój własny oryginalny styl. Poniżej syn Zimy - Luty:
 Zachęcam zwłaszcza do czytania tej bajki dzieciom. Bardzo wzruszająca i pouczająca lektura, a przy tym napisana fajnym wierszem, łatwo wpadającym w ucho.

I następny Top Wszech-czasów: Wdzięczność szczupaka:
 Był sobie Miszka - leniuch, mieszkał z braćmi i bratowymi. Poszedł raz złowić rybę na obiad. Wyciągnął z przerębli czarodziejskiego szczupaka. W zamian za darowanie mu życia, szczupak miał odtąd spełniać życzenia Miszki. Co z tego wynikło? Zachęcam do lektury :-)
 Z ilustracji tej bajki pochodzi też mój obrazek na szkle "Car i carewna":
 
Mam nadzieję, że choć trochę Was zachęciłam do poznania tych bajeczek. A może znaliście je wcześniej? Jestem bardzo ciekawa Waszych komentarzy. Pozdrawiam i do napisania!

9 komentarzy:

  1. Od końca:
    Respekt, Wilddzik! Gdy Cię wyzywałem na pojedynek na obrazki na szkle, to nie wiedziałem, żeś zawodowiec. To przełóżmy tę bitwę na duuużo później. :-)

    Oczywiście bardzo mnie zainteresowały wszystkie motywy kocie (w pierwszej książeczce długo się przyglądałem, ale to jednak myszka jest). :)

    Książeczki nie znam żadnej z tych!! :(
    Pierwsza nie podoba mi się graficznie ze względu na zestawienia kolorów, brrr… Ale Janie to mogłoby się spodobać. :) (Ona najbardziej lubi niebieski, lubi też niebieski z brązami).
    Bardzo mi się podobają natomiast ilustracje do „Przygód trzech urwisów”. Aż się zdziwiłem, bo gdy spojrzałem na autora, to się nim okazał Eryk Lipiński. Znałem do tej pory tylko jego rysunki (satyryczne) i, prawdę mówiąc, nie przepadam za nimi. A tu takie piękne obrazki!
    Ale nie mogę wiedzieć, czy te rysunki by mi się podobały w dzieciństwie. Wiem za to z pewnością, że tak jak i teraz, szalenie by mi się podobały ilustracje z tej książeczki o krecie. Mistrzostwo świata klimatyczne!

    Jest kilka takich ilustracji, które pamiętam do dziś (choć mogę nie pamiętać z jakich są książek) – ze względu na ich klimat właśnie. Chciałem przed chwilą wygooglować, ale mi się nie udało (ta książka, z której ilustracje najbardziej zapadły mi w pamięć, to mogą być „Nowe przygody Misia Uszatka” – ale nie jestem pewien; a może to coś z Plastusia było?).

    Ale najbardziej zaskoczył mnie Twój wpis o wnętrzach. Mam zupełnie tak samo!!
    I tak samo najbardziej mi zapadł w pamięć ten odcinek „Reksia”. I nawet Cię przebiję z pamięcią – w tym domku, okazało się, Reksio miał na półce obrazek z Bolkiem i Lolkiem! :D
    I rzeczywiście był to odcinek o świerszczu. A na koniec zapadł zmierzch i pokazana była buda z zewnątrz – z prześwitującym przez szpary światłem, bo Reksio czytał sobie do snu przy lampce nocnej. :)
    Co czytał, nie pamiętam…

    Ha, wzruszyłem się. Gorąco dziękuję za te miłe wspomnienia, Wilddzik!

    OdpowiedzUsuń
  2. Panie Wu - na obrazku był malutki Reksio ze smoczkiem w mordce, a Bolek i Lolek byli na okładce książki. Jeśli masz ochotę na "dawnych wspomnień czar" to zajrzyj tu: http://www.youtube.com/watch?v=Zh4JiIrBxFg
    Dzięki za taki fajny komentarz, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja nie pamiętam żadnej z tych bajek :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ha! Byłem blisko. A coś mi tak się mgławiło, że na książce też był Bolek i Lolek, ale pomyślałem, że w tak małej budzie, to za dużo by było Bolków i Lolków. :-)

    A my na bazarze w tę niedzielę kupiliśmy 2 kocie książeczki. Ale to są bajki, więc ciekawe, może u Ciebie na tym blogu pojawią się wcześniej, niż u mnie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem bardzo ciekawa tych książeczek!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochani!!!
    skąd bierzecie te stare bajki?
    szukalam ich dla mojej corki. mama mi opowiadala te piekne bajki rosyjskie, a sama czytala w tgygodniku "Kraj rad",pamietacie to jeszcze?
    super, ze sa takie stronki, dziecinstwo mi przypominaja.
    ja posiadam ksiazke o rybaku i zlotej rybce oraz krol krukow
    i kilka ksiazeczek z serii z wiewiorka lub poczytaj mi mamo
    ehhh to byly czasy....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z własnych zbiorów z dzieciństwa, z allegro, antykwariatów i wyprzedaży książek :-) Tygodnik "Kraj Rad" nic mi nie mówi. Powodzenia w szukaniu bajek dla córci :-)

      Usuń
  7. Miałam co najmniej 3 z książeczek przedstawionych w tym poście. O Literce I mam do dziś, o krecie, że coś takiego miałam właśnie sobie przypomniałam i a wróbelka chciałabym sobie odkupić. Pamiętam, że bardzo mnie ta bajka wzruszała.

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubiłam bajkę o wróbelku i strasznie bałam się kota ;-)

      Usuń