Na pierwszy rzut czytanka do polskiego z 3 klasy podstawówki - Wiera Badalska "Bliskie i najbliższe":
Bardzo zmasakrowana, ale to dlatego, że odziedziczyłam ją po starszych pokoleniach:
Nie zamieszczam z niej wielu opowiadań, ponieważ są już dość długie, tylko obrazki i kilka naprawdę fajnych czytanek, tak jak poniższa Ballada o Uprzejmym Rycerzu Wiery Badalskiej:
Z przedstawionych fraszek Wandy Chotomskiej niewątpliwie przychodzi mi na myśl kilka osób pasujących do opisu pokrzywy:
Ach te zabawy przedszkolne i szkolne z okazji Barbórki, pamiętacie jak się robiło z papieru te górnicze ... hmmm ... nie wiem jak to nazwać, "wdzianka na głowę" ;-) bo przecież to nie hełm był?
Tu przerażające obrazki z opowiadania "Tatary idą", którego akcja toczyła się pod Rzeszowem, bohaterem był chłopiec, który ostrzegł wojów rzeszowskich i kasztelana przed nadciągającymi Tatarami, ocalając tym gród. Z tej okazji jego wieś przyjęła nazwę Budziwój i do dziś się tak nazywa:
Zamek Rzeszowski:
Ilustracja do "Księżniczki na ziarnku grochu":
A tu obrazek z czytanki "Jak Sobanek Płanetnika gościł". Wg Wikipedii Płanetnik to "postać z wierzeń słowiańskich, demoniczna lub półdemoniczna istota uosabiająca zjawiska atmosferyczne. Wierzono, że płanetnicy kierują chmurami, zsyłają burzę i grad. (...) Płanetnikami zostawały dusze zmarłych nagłą śmiercią i samobójców (głównie wisielców i topielców)".
Bajka o biedzie:
Panie Wu, spotkałeś kiedyś w czasie swoich leśnych wędrówek takiego szyszkowego dziadka ;-)?
Ilustracja z opowiadania "Kwiat paproci":
Kolejna bajka zamieszczona w całości, jako dziecko po prostu mnie przerażała, do dziś mam dreszcze jak patrzę na ten obrazek:
I ostatnie 2 obrazki z podręcznika "Bliskie i najbliższe":
W kolejnych latach uczyłam się z następujących książek:
i z niej świetne opowiadanie akurat w temacie bloga:
i kolejne:Na koniec kilka smaczków, jak np. podręcznik do muzyki z 1 klasy podstawówki:
Panie Wu, obrazki z dedykacją dla Ciebie:
A to podręcznik do nieistniejącego już chyba dziś przedmiotu "środowisko społeczno-przyrodnicze", niestety nie w moim posiadaniu :-( Fotkę okładki znalazłam w necie:
Z takiego atlasu korzystałam na geografii:
Pamiętacie taki papier kolorowy?:
I takie okładki zeszytów:
Tym wspomnieniowym akcentem kończę prezentację podręczników i zapraszam następnym razem na bajki!

























































